GLAZEL - super finishing powder waterproof

GLAZEL - super finishing powder waterproof

Witajcie, dzisiejszy post będzie się skłaniał już do kosmetyki kolorowej. Wiadome jest to aby makijaż był trwały nie zależnie czy jest to zwykły dzienny czy okolicznościowy profesjonalny, powinien być dobrze zagruntowany aby makijaż przetrwał cały dzień niezależnie od wykonywanych czynności czy warunków atmosferycznych. Dzisiaj opowiem trochę o pudrze fiksującym wodoodpornym marki Glazel.





Opis od producenta:

Profesjonalny puder utrwalający każdy makijaż. Zapewnia długotrwały stopień zmatowienia (wodoodporny). Stosowany jako naturalny puder sypki, w celu zmatowienia, wygładzenia i nadania skórze delikatnej poświaty, bez jednoczesnego efektu kryjącego. Zawarte w pudrze składniki rozpraszają światło, co prowadzi do optycznego zmniejszenia widoczności zmarszczek. Szczególnie polecany do makijaży okolicznościowych (np. ślubnych czy fotograficznych). Puder ma postać lekkiego i puszystego proszku, który aplikowany na skórę daje transparentne wykończenie, bez efektu białej skóry. Skład produktu został wzbogacony przyjemną kompozycją zapachową. Całość umieszczona w plastikowym słoiczku, wyposażonym w kratkę dozującą i puszek.


Pierwszą rzeczą na która chcę zwrócić uwagę to skład znajdujący się na wieczku opakowania. Dla mnie to dało wrażenie, że producent nie chce tego przed nami ukrywać, ponieważ jest on napisany nawet dużą czcionką. Muszę to napisać - ja się w nim zakochałam. Przede wszystkim za jego miałkość, a jak wiadomo, że pudry z innych firm gdy przesadzimy z ilością nabrania produktu, a później aplikacji możliwość jest taka, że porobimy są tzw. mączne plamy albo zrobimy się na tzw. trupa. Przy tym pudrze tego nie ma efektu, ładnie się rozprowadza niezależnie czy gąbeczką czy pędzlem. Jedynie co zauważyłam, że ten puder wbity gąbeczką wygląda najlepiej, jednakże zaaplikowany pędzlem równie dobrze wygląda. Odnośnie trwałości makijażu to jestem pod wielkim wrażeniem - na mojej twarzy w macie pozostał przez 6 godzin! tak, kompletny mat (ale nie mam też naturalnego efektu świecenia się twarzy). Również ważną rzeczą jest to, że makijaż się nie przesuwa czy nie wyciera np: gdy się podrapiemy, podeprzemy się dłonią czy wycieramy nos w chustkę. Jego cena to ok 70zł za 20g. Zdaje się dużo, jednak on jest mega wydajny. Problem jest z zakupem, bo tak mi się rzuciło w oczy ladymakeup lub glazela sklep. Odnośnie opakowania, no niby jest dobre jednak samo otwarcie wieczka sprawiło mi problem (za pierwszym razem maskara), jak i przez sitko bardzo mało produktu się wydostaje i to jest takie pół na pół bo dla mnie by mogło być więcej a dla innych osób mniej;)
Ogólnie oceniam go na super produkt i do pracy na sezon ślubny się sprawdzi super;)

Pozdrawiam, Kasia:) 
ALANTAN DERMOLINE - krem ochronny z witaminą A

ALANTAN DERMOLINE - krem ochronny z witaminą A

Witajcie, gdy nastały chłodniejsze dni -  te straszliwe mrozy, niestety ale moja skóra twarzy zwariowała. Tak strasznie się wysuszyła jak i pojawiły się małe krostki, że musiałam pójść na wycieczkę do apteki i nabyć produkt, który przede wszystkim przyniesie mi ukojenie suchej, podrażnionej skóry.



Co prawda szukałam innej wersji - krem lekki w niebieskiej tubce, ale w moim mieście tego cudu nie posiadali.

Opis producenta znajdujący się na opakowaniu:
to kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Łagodzi skutki działania niekorzystnych czynników zewnętrznych (wiatr, nadmierne suche powietrze, detergenty) sprzyjających przesuszaniu skóry. Kosmetyk polecany do pielęgnacji całego ciała, szczególnie do skóry: twarzy, dłoni i łokci. Suchej, wrażliwej i skłonnej do zaczerwienień skórze przynosi ulgę i ukojenie.
Produkt uzyskał pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka
Produkt może być stosowany u niemowląt
Przebadany dermatologicznie
Nie zawiera kompozycji zapachowych
Nie zawiera barwników.

Zacznę od jego ceny ja zapłaciłam ok.7zł za 50g (tubka jest spora) - jest to duży plus. Jego konsystencja jest średnia, wnioskuje to po tym, ponieważ kremy ochronne (zwłaszcza dziecięce) są mega gęste i bardzo wolno się wchłaniają. A gdy ten zaaplikuje mogę spokojnie po 15 min rozpocząć makijaż i co dobre trzyma się bez zarzutów. Odnośnie mojej skóry twarzy przyniósł mi ukojenie. Mam wrażenie, że chronił mnie przed warunkami atmosferycznymi gdy opuszczałam ciepły dom, ale również nawilżył, jak i pomógł w procesie regeneracji skóry popękanej. Ode mnie ma duży plus, ponieważ on jako kolejny produkt udowadnia, że tanie nie znaczy złe, a w aptecznych magazynach też otrzymamy dobry produkt w niskiej cenie.

Pozdrawiam, Kasia:)
MARION - nabłyszczacz do włosów

MARION - nabłyszczacz do włosów

Witajcie, dzisiaj opowiem wam o produkcie którego potrzebowałam - dający efekt naturalnego błysku włosów. Zawsze gdy byłam u fryzjera podobał mi się ten efekt błysku, bo sprawiał, że moje włosy wyglądały na zdrowe, tzw. świeże. I chciałam ten efekt utrzymać aby zawsze były takie, jak po wyjściu z salonu fryzjerskiego. Wiem o tym, że mogłabym kupić ten sam co miał fryzjer i przyznam się, że zadałam te pytanie ( w tym salonie również prowadzi się sprzedaż produktów fryzjerskich) jednak cena mnie przeraziła i postanowiłam poszukać zamiennika tańszego. Znalazłam w małej drogerii oto specyfik jednak czy można go porównać do profesjonalnego?



Opis produktu od producenta, znajdujący się na opakowaniu:
Nabłyszczacz do włosów Maribell Professional, Super Połysk!
-Długotrwały efekt nabłyszczenia
-Nawilża i wygładza
-Nie skleja i nie przetłuszcza
-Łatwo się zmywa


Najważniejszym zadaniem tego produktu jest nabłyszczanie i od tego zacznę. A i owszem daje efekt błysku, jest on naturalny dający wrażenie świeżych włosów dopiero po wyjściu od fryzjera. Jednak po 3-3,5 godziny efekt pryska, czyli włosy stają się matowe. Ważne jest również to, że rzeczywiście ich nie przetłuszcza jak i nie skleja. Zmywa się tak samo jak zazwyczaj bez użycia jego. Czy nawilża i wygładza - nie sądzę - ten efekt muszę zawdzięczać odpowiedniej pielęgnacji oraz stylingowi, ponieważ nie zauważyłam różnicy. Opakowanie ma pojemność 75 ml i starczyło mi na ok. 6 użyć (mam włosy do obojczyków, jednak jest ich bardzo dużo). Dla mnie zapach jest ok, pachnie jak część produktów do stylingu jest nieco specyficzny ale jak to się mówi ujdzie w tłumie;) Koszt to ok. 8 złotych. Uważam, że nie jest duży, gdy chcemy gdzieś wyjść a nie chcemy korzystać z usług fryzjerskich. MOJA OGÓLNA ocena jest dobra, ponieważ jest to produkt drogeryjny muszę zaznaczyć i cena pomiędzy fryzjerskim a tym jest prawie 10 razy niższa ( tak, akurat mój fryzjer takiego używa). Ten efekt 3-3,5 godzinny też da się przeżyć, ponieważ ze względu na małe opakowanie możemy go zabrać ze sobą i zaaplikować jeszcze raz.

A może macie takie specyfiki ? Podzielcie się na pewno wypróbuje;)


Pozdrawiam, Kasia:)
AVON, regenerująco-odżywczy balsam do ust cocoa butter

AVON, regenerująco-odżywczy balsam do ust cocoa butter

Witajcie

Nastał taki okres, że nasze usta nie zawsze są w dobrym stanie. Zazwyczaj szukamy produktów aby nas jak najszybciej uratowały od totalnego przesuszenia jak i żeby zapobiegać ewentualnej pustyni na ustach. Dzisiaj na ostrze wezmę balsam do ust z avonu o zapachu kakaowego masła. Skusiłam się ze względu na sugerowany zapach jak i cenę promocyjną.



Zapewnienia producenta:
Regenerujący balsam do ust z ekstraktem z masła kakaowego, wzbogacony witaminą E:
- odżywia i nadaje ustom blask,
- nawilża i zmiękcza usta, 
- zapobiega przesuszeniu i pękaniu ust. 
Bogate w minerały masło kakaowe zawiera: wapń, potas, magnes, cynk, mangan, miedź i żelazo, które odżywiają skórę, nadając jej miękkości, a witamina E chroni ją przed działaniem środowiska i promieniowania UV (jednak nie zawiera filtru przeciwsłonecznego). Doskonale nawilża i ma intensywne działanie antybakteryjne. 
Nakładaj na usta codziennie, szczególnie przed wyjściem na zewnątrz bez względu na pogodę. 



Mogę powiedzieć tyle, że dla mnie to jeden wielki bubel. Zapach nie jest odrzucający ale do częstego użytku nie zdałby egzaminu, bo po prostu mnie drażni. Moje usta nie są w najlepszej kondycji. Zostawia tłustą warstwę, która jest do zaakceptowania. Jednak po aplikacji, bezpośrednio odczuwam szczypanie - co nigdy nie miało miejsca w przypadku innych produktów. Wydajność jest ok i jakby nie te pieczenie to może i by uszedł i cena by była adekwatna ale jednak ja go skreślam. Żeby się upewnić czy moje usta są aż w takim stanie abym mogła odczuwać zwyczajne pieczenie po tym produkcie, dałam do testów dla innej osoby, która powierzchnię ust ma w dobrej kondycji i ona również odczuwała pieczenie. 

Czy wy też się spotkałyście z taką reakcją na ten produkt?

Pozdrawiam 

Ps. Do świąt będą się pokazywać codziennie posty:)


MARION - Golden Skin Care, Olejek do demakijażu twarzy i oczu

MARION - Golden Skin Care, Olejek do demakijażu twarzy i oczu

Witajcie

Bardzo ważny jest demakijaż i na naszym rynku jest mnóstwo produktów do tego przeznaczonych. Często trafiamy na takie, który wywołują reakcję pieczenia oczu a dobrze usuwają makijaż jak i na odwrót. Dzisiaj wyrażę się na temat olejku do demakijażu z serii golden skin care z Mariona. Muszę wyszczególnić to, że mój makijaż do połowy jest wodoodporny oraz moje oczy bardzo wrażliwe, produkty do demakijażu a zwłaszcza te, którymi zmywam makijaż oka muszą rozpuszczać produkty za jednym pociągnięciem płatka kosmetycznego, bez tarcia.




Producent na odwrocie opakowania informuje nas o tym:
Jedwabisty olejek do demakijażu twarzy i oczu do codziennego stosowania. Delikatny olejek skutecznie usuwa makijaż, wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum pielęgnując skórę twarzy. Specjalnie dobrana kompozycja zawiera olej arganowy, słonecznikowy, ze słodkich migadałów oraz witaminę E, dzięki czemu ma działanie odmładzające i regenerujące. W połączeniu z wodą olejek tworzy mleczną emulsję, która pozostawia skórę jedwabiście gładką, miękką i nawilżoną. Stosowanie olejów w pielęgnacji cery powoduje, że skóra starzeje się wolniej. Olejek o delikatnym zapachu białej herbaty. Usuwa makijaż wodoodporny. Idealny do każdego rodzaju cery. 


Zacznę od opakowania, ponieważ to widać na pierwszy rzut oka. Dla mnie jest ogromnym plusem dołączona pompka - mniejsze ryzyko, że narobi się bałaganu. Jego pojemność to 150ml, a koszt jest +/- 10zł. Olejek posiada delikatny wręcz uniwersalny zapach - do zaakceptowania. Jednak najważniejsze jest to jak zmywa makijaż - próbowałam go poprzez nałożenie na mokry płatek kosmetyczny jak i dłońmi z dodatkiem wody. Dla mnie obie metody są dobre. Makijaż zmywa się błyskawicznie. Nie podrażnia oczu oraz nie wywołuje reakcji nie pożądanych. Zbędne jest tracie aby usunąć nawet tusz wodoodporny. Jeżeli o twarz również sobie radzi bardzo dobrze. Skóra pozostaje bardzo nawilżona, jednak pomimo konsystencji oleistej nie zapycha porów. Również nie zostaje mocny, tłusty film na twarzy jak po użyciu np. zwykłej oliwki. Podczas stosowania nie pojawiły się żadne nieprzyjemne sytuacje typu wysyp na twarzy itp. Co ważne jest mega wydajny, ponieważ na pełen demakijaż wystarczają 2 pompki przy makijażu z użyciem cieni 3 pompki. 

Ogólnie podsumowując, bardzo dużo preparatów do demakijażu już przerobiłam i jeszcze na tak dobry nie trafiłam - mogę szczerze przyznać lepszego nie będę szukać, jedynie zużywać to co mam w zapasie po czym wracając do tego olejku. Daję ocenę 5/5.

Pozdrawiam :)
Copyright © 2014 Maaagnoliaaa , Blogger